Przepisy kulinarne na dania lekkie i sezonowe. Blog kulinarny z prowadzę potrzeby serca Zapraszam do komentowania i dzielenia się uwagami. Zdjęcia i teksty są moją autorską własnością
poniedziałek, 27 maja 2013

 

Niedziela to więcej czasu na przygotowanie śniadania. Przynajmniej teoretycznie. O ile uda się wstać przed Małym, który już minutę po przebudzeniu woła: "mamo, chcę już śniadanko"... Placki to dobra alternatywa na takie sytuacje: szybko miesza się składniki i choć chwilę się smażą, to systematycznie schodzą z patelni kolejne porcje, gotowe w sam raz gdy poprzednia dokładka właśnie zniknęła w łakomym brzuszku...

składniki:

1 banan,

0,5 szklanki mleka ryżowego,

0,5 szklanki wody,

200g mąki pszennej pełnoziarnistej,

0,5 łyżeczki sody,

1 jajko,

olej do smażenia

przygotowanie:

banana zmiksować z mlekiem, dodać mąkę zmieszaną z sodą oraz jajko i wodę - wymieszać do uzyskania konsystencji gęstej śmietany.

W miarę potrzeby dodać wody/mleka lub mąki (do uzyskania pożądanej gęstości).

Odstawić na kilkanaście minut (w miarę możliwości ;)), by ciasto odpoczęło.

Po tym czasie nagrzać patelnię, wylać na nią odrobinę oleju i smażyć placki kładąc 1-2 łyżki ciasta.

W tych plackach cukier zawarty w bananach będzie się karmelizował i placki będą miały ładny, równomierny brązowy kolor.

Podawać z owocami i/lub syropem klonowym.

Smacznego!

wtorek, 21 maja 2013

Miejscowość Gruyer w Szwajcarii znana jest nie tylko wielbicielom sera, którego nazwa pochodzi od nazwy miejscowości... Pośród zielonych, alpejskich łąk, na tle bajecznie niebieskiego nieba i ośnieżonych szczytów gór wyrasta biały jak śnieg budynek dawnej fabryki Cailler... Dostępny zwiedzającym z całym dobrodziejstwem inwentarza...

Zwiedzanie rozpoczyna się interaktywną wędrówką w czasie i przestrzeni - zwiedzający poznają historię czekolady od Azteków po współczesność. Dalsza ekspozycja w ciekawy sposób prezentuje właściwości kakao, zalety spożywania go :) i sposoby przetwarzania... Ekspozycji towarzyszą wielkie worki ziaren kakao w różnych stadiach przetworzenia, prażonych orzechów i migdałów używanych do produkcji smakołyków...

Mały wyjadał garściami z każdego wora, do którego dosięgnął...

Dalsze zwiedzanie to prawdziwa gratka - linia produkcyjna pralinek z orzeszkami...

A linię produkcyjną wieńczy skrzynia pełna właśnie opakowanych na naszych oczach czekoladek, którymi każdy może się poczęstować (w dowolnej ilości).

Na zakończenie zwiedzania - degustacja. Można zjeść co się chce i ile się chce... Byle na miejscu. Dodam, że obiadu tego dnia nie potrzebowałam :)

A z fabryki prosto do sklepu: można nabyć wszystko czego się próbowało :)

Z boku w sali szkoleniowej... Takie warsztaty byłyby ucieleśnieniem marzeń prawie każdego blogera kulinarnego...

środa, 15 maja 2013

Szwajcarzy jedzą ponoć najwięcej czekolady na świecie... Statystycznie przypada im po ok 11 kg tego cudownego przysmaku na głowę. Faktycznie, odwiedzając  Szwajcarię nie można oprzeć się wrażeniu, że mieszkańcy tego kraju mają prawdziwą obsesję na punkcie czekoladowych smakołyków. Zurych, Berno, Lucerna, Genewa - wszędzie to samo: na każdym kroku - na każdej ulicy i w każdym spożywczym sklepie można spotkać kusząco wyeksponowane ręcznie robione pralinki, wielkie jak płyty chodnikowe tafle czekolady o nieregularnych kształtach lub charakterystyczne tabliczki w fantazyjnych i stylizowanych opakowaniach podkreślających - a jakże - szwajcarskie pochodzenie smakołyków. Zresztą to nie kwestia słów. To raczej kwestia obrazów, zapachów, no i smaków... Skoro więc nie uda mi się oddać pełni wrażeń wklejam chociaż kilka zdjęć...

jadłam muchę...

Dumni ze swych cukierniczych umiejętności Szwajcarzy nie poprzestają na czekoladzie i podążają za najmodniejszymi trendami. W "cukierni" na jednej z najdroższych ulic świata pysznią się stosy makaroników w jak najbardziej ekstrawaganckich odsłonach...

Była jeszcze wizyta w fabryce czekolady, ale o tym następnym razem... Mniam...

piątek, 19 kwietnia 2013

Istnieje pewien sposób narracji, który pozostaje szczególnie zrozumiały dla podgrupy gatunku ludzkiego jakim są rodzice...

- Mamo, czy mogę zrobić dom z tego koca?

- Oczywiście.

po upływie ok 1,5 minuty:

- Już!

- O! tak szybko? To pokaż mi ten swój dom...

- Popatrz!

- A gdzie jest dach?

- To jest dom kabriolet!

Po chwili, wchodząc na krzesło Mały oznajmia:

- A teraz wchodzę do piwnicy!

- Do piwnicy? To u ciebie wchodzi się do piwnicy na górę?

- Tak, jak u dziadka!

- U dziadka po schodach wchodzi się na strych!

- To u mnie właśnie jest piwnica, która nazywa się strych!

I jak tu polemizować z tego rodzaju logiką?

Z cyklu podwieczorek raczej dla dorosłych*: domowe trufle. Na przepis wpadałam kilkakrotnie, inspirował mnie więc od dość dawna i w końcu spróbowałam: warto było!

składniki:

125g serka marscapone (0,5 standardowego opakowania),

100g dobrej jakości, gorzkiej czekolady,

łyżka likieru kawowego,

łyżka bardzo mocnego espresso (lub ostatecznie łyżeczka kawy rozpuszczalnej rozpuszczona w łyżce wrzątku)

wiórki kokosowe, mielone migdały, kakao lub inny dodatek smakowy do obtaczania,

przygotowanie:

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i lekko ostudzić.

Serek ubić przez chwilę blenderem z trzepaczką-rózgą.

Do serka dodać rozpuszczoną czekoladę, kawę i likier - wymieszać ubijając blenderem.

Masę schłodzić w lodówce przez ok 45 min.

Po tym czasie ze stężałej masy formować kulki-grudki i obtaczać w posypkach.

Przechowywać w lodówce (jeśli w ogóle zaistnieje potrzeba przechowywania).

* w wersji dla dzieci można zrezygnować z kawy i likieru a zastąpić je np 2 łyżkami mleka a dla aromatu dodać ekstrakt z wanilii.

wtorek, 16 kwietnia 2013

 

Sycąca sałatka z aromatyczną, orientalną nutą. Dla miłośników arabskich smaków, strączków albo tych, którzy jeszcze nie wiedzą, ze je lubią - próbując takiej kompozycji smaków łatwo dać się uwieść... U nas z powodzeniem stanowi sycącą i zdrową kolację!

składniki:

100g brązowej soczewicy,

100g brązowego ryżu,

pęczek natki,

oliwa z oliwek,

0,5 łyżeczki pieprzu cayenne,

1 łyżeczka curry,

0,5 łyżeczki mielonego kuminu lub garam masala,

sól.

przygotowanie:

Soczewicę i ryż ugotować do miękkości. Odcedzić i wystudzić.

Pietruszkę umyć, przeprać i drobno posiekać.

Wszystkie składniki sałatki wymieszać razem w misce. Dodać przyprawy i polać 2-3 łyżkami oliwy z oliwek (najlepiej tuż przed podaniem - oliwa zachowa najwięcej walorów odżywczych).

Sałatkę przechowywać w lodówce, dobrze przygotować ją kilka godzin przed podaniem aby smaki się "przegryzły".

Smacznego!

 

czwartek, 11 kwietnia 2013

Szybkie krewetki z warzywami i azjatyckimi akcentami. Trawa cytrynowa, chili, imbir, sos sojowy i rybny. Szybko, smacznie i zdrowo. Dla nienasyconych warto podać także makaron ryżowy lub sojowy.

składniki na 1 porcję:

kilka krewetek,

2 łodygi selera naciowego,

kilka gałązek kolendry,

pół strąka ostrej papryczki,

1,5 cm kłącza imbiru,

1 łyżka sosu sojowego,

0,5 łyżki sosu rybnego

1 łyżka oleju,

1 łyżka octu ryżowego,

łyżeczka sezamu,

azjatycki makaron ryżowy lub sojowy (w treściwszej wersji dania).

przygotowanie:

Papryczkę posiekać, imbir obrać i zetrzeć na tarce.

Seler umyć i pokroić.

Przygotować krewetki: mrożone rozmrozić, świeże oczyścić.

Na patelni rozgrzać olej i wrzucić przyprawy. Po kilku sekundach dodać krewetki i podsmażyć.

Dodać seler. Podsmażyć, gotować na patelni 10-15 min.

Jeśli preferujemy danie treściwsze - w tym momencie dodać przygotowany azjatycki makaron.

Pod koniec gotowania dodać sos sojowy i rybny. Skropić octem ryżowym.

Gotową potrawę wyłożyć na talerz, posypać posiekaną kolendrą i sezamem. Można doprawić olejem sezamowym.

 

niedziela, 07 kwietnia 2013

Kolejny wypróbowany sposób na moją ulubioną ciecierzycę. Warzywne burgery które są jednocześnie pyszne, sycące i zdrowe! Smakują nawet zatwardziałym mięsożercom!

składniki:

100g suchej ciecierzycy,

duża garść świeżego szpinaku,

łyżka mielonego lnu (lub jajko),

pół łyżeczki mielonego kminu rzymskiego,

łyżeczka curry w proszku,

1/4 łyżeczki pieprzu cayenne,

pół dużej lub 1 mała cebula,

ząbek czosnku,

olej do smażenia (lub pieczenia),

sól i pieprz,

bułka tarta lub sezam - do obtoczenia.

przygotowanie:

Ciecierzycę namoczyć 12 h i ugotować do miękkości jak w tym przepisie na hummus z dodatkami.

Szpinak umyć i porwać liście na mniejsze kawałki.

Na patelni rozgrzać łyżkę oleju, wrzucić przyprawy i przesmażyć przez kilkanaście sekund, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i cebulę. Zmniejszyć ogień i zeszklić cebulkę.

Dodać szpinak i wymieszać by zmiękł. Po chwili patelnię zdjąć z ognia i wystudzić zawartość.

Ciecierzycę zmiksować na gładką pastę, dodać mielony len lub jajko i zawartość patelni oraz sól i pieprz do smaku. Dokładnie wymieszać lub jeszcze raz lekko zmiksować. W razie potrzeby dodać odrobinę oleju lub wody - jeśli masa byłaby za sucha lub lnu - gdyby była za rzadka.

Z masy formować burgery i obtaczać je w bułce tartej albo sezamie.

Smażyć na oleju na złoty kolor lub piec w piekarniku na blasze wysmarowane tłuszczem ok 40 min w temp 180 stopni.

Podawać z surówką lub sałatką z pozostałego nam szpinaku.

Smacznego!

piątek, 05 kwietnia 2013

Zdrowa, bo bez majonezu za to z pysznymi orzechami i superzdrowym olejem lnianym. No i seler - bogaty w składniki i witaminy korzystnie wpływające na myślenie, koncentrację, urodę i płodność :) Moim zdaniem o niebo lepsza od tradycyjnej wersji. Polecam wszystkim cierpiącym na tzw "przednówku" z powodu braku świeżych witamin i nie akceptującym pędzonych nowalijek...

składniki:

niezbyt duży korzeń selera (300-400g)

garść orzechów włoskich,

garść suszonych śliwek,

małe jabłko,

sól i pieprz,

2 łyżki jogurtu naturalnego,

2 łyżki oleju lnianego tłoczonego na zimno (lub innego, zdrowego oleju np orzechowego, z pestek dyni),

przygotowanie:

Seler obrać, umyć, włożyć do garnka i zalać wodą tak aby przynajmniej w 3/4 był nią przykryty.

Wodę zagotować, obrucić seler by z każdej strony był przez chwilę zanurzony we wrzątku. Zgasić pod garnkiem i zostawić do ostygnięcia.

Gdy seler ostygnie wyjąc go z wody i zetrzeć na tarce o dużych oczkach.

Dodać sól i pieprz do smaku. 

Jabłko umyć, obrać i zetrzeć na tarce - dodać do surówki.

Posiekać śliwki i orzechy - wymieszać z pozostałymi składnikami.

Dodać jogurt i olej*. Wymieszać i podawać.

* olej najlepiej dodawać tuż przed podaniem gdyż jego właściwości zdrowotne szybko "uciekają" w trakcie ekspozycji na światło.

 

13:47, jfloryan
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 31 marca 2013

Niezaprzeczalnym królem wielkanocnego stołu w moim domu rodzinnym od zawsze był mazurek kajmakowy. Szkopuł w tym, że żadna masa krówkowa ani gotowane przez 3 godziny mleko w puszce nie wypełnia dla mojej rodziny pojęcia "kajmak". Pod pojęciem kajmak rozumiemy gotowaną od podstaw, przez wiele godzin masę z mleka, cukru i masła... Dziwnym trafem przywilej wielogodzinnego mieszania mikstury bulgoczącej na kuchni przypada właśnie mnie...

Wesołych Świąt!!!

masa kajmakowa (najlepiej od razu podwoić ilość składników i zrobić 2 mazurki):

0,5 litra mleka 3,5%,

40dkg cukru,

100g masła,

0,5 szklanki orzechów włoskich.

przygotowanie:

Mleko zagotować w dużym, płaskim rondlu. Wsypać cukier i dokładnie wymieszać do rozpuszczenia cukru.

Gotować odparowując mleczny syrop i mieszając raz po raz. W miarę gęstnienia mieszanie trzeba zintensyfikować, by pod koniec - gdy mleko jest odpowiednio zagęszczone - mieszać już cały czas (aby uniknąć przypalenia).

Masa jest gotowa, gdy upuszczona na talerzyk kropla kajmaku spływając zastyga (talerzyk lekko przechylamy).

Masę należy ostudzić ponownie mieszając. Gdy jest już tylko lekko ciepła wrzucić pokrojone w kostkę masło i wymieszać.

Na przygotowany wcześniej spód wyłożyć orzechy i wylać masę. Pozostawić do zastygnięcia.

Smacznego!!!

 

Tagi: wielkanoc
08:07, jfloryan , ciasto
Link Dodaj komentarz »
sobota, 30 marca 2013

Odkąd pamiętam w moim domu pascha wielkanocna miała kształt sernika na zimno a nie odciskanej na gazie górki. Nigdy więc nie miałam wątpliwości, ze tak chcę ją podawać. To jedna z tych potraw, które przygotowuję tylko raz w roku i nigdy ich nie kupuję... Pycha!

składniki:

1 kg białego sera chudego lub półtłustego, zmielonego trzykrotnie (lub z wiaderka),

20dkg niekwaśnej śmietany (jeśli używamy sera z wiaderka to pomijamy śmietanę),

2 żółtka z ugotowanych na twardo jaj,

40 dkg bakalii (rodzynek, moreli, migdałów orzechów, ew skórki pomarańczowej),

20 dkg cukru pudru,

20 dkg masła,

łyżeczka pasty z wanilii,

kakao lub tarta gorzka czekolada do posypania.

przygotowanie:

Bakalie umyć i pokroić.

Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę.

Żółtka przetrzeć przez sitko do masy maślanej, dodać wanilię.

W dalszym ciągu ocierając dodawać po łyżce sera i śmietany.

Na końcu wmieszać bakalie.

Wyłożyć do formy (tortownicy lub pierścienia do deserów na zimno). Chłodzić w lodówce min 12 h.

Przed podaniem posypać tartą czekoladą lub kakao.

A tu z inną dekoracją...

Tagi: wielkanoc
08:17, jfloryan , deser
Link Komentarze (1) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 15
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Durszlak.pl Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl - moja galeria
my foodgawker gallery
stat4u Top Blogi Odszukaj.com - przepisy kulinarne Lista Blogów Kulinarnych Follow on Bloglovin Foodki - fotografie potraw i zdjęcia kulinarne