Przepisy kulinarne na dania lekkie i sezonowe. Blog kulinarny z prowadzę potrzeby serca Zapraszam do komentowania i dzielenia się uwagami. Zdjęcia i teksty są moją autorską własnością
wtorek, 01 marca 2016

Banalne to stwierdzenie ale czas tak szybko mija... W kalendarzu znów 1 marca.

A z roku na rok rosną wyzwania, bo zmieniają się zainteresowania... Szkoda tylko, że moje umiejętności nie wzrastają w tak samo zawrotnym tempie!

 

Tagi: urodziny
12:35, jfloryan , tort
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 11 sierpnia 2014

 

Jakoś tak się porobiło, że od pewnego czasu zwiedzając dowolne miasto muszę zobaczyć lokalny "brzuch" i dokonać oceny zasobów oferowanych przez lokalne targowiska...Tym razem eksportowe łakomczuchy udały się na La Boqueria już pierwszego dnia wyłącznie po to, by wracać tam codziennie... Niekoniecznie po jakieś wielkie zakupy ale po to, by napawać wszystkie zmysły oszałamiającym dobrobytem kulinarnym i koniecznie nabyć gotowa sałatkę owocową albo inną przekąskę...

La Boqueria to ewidentnie miejsce trochę lokalne, ale przede wszystkim - z uwagi na położenie - jedna z chętniej odwiedzanych przez turystów atrakcji. Sprzedawcy nie mają nic przeciwko fotografującym ich turystom (co byłoby nie do pomyślenia np. w Szwajcarii) i wydają się być przyzwyczajeni do "sławy" i zainteresowania wścibskich obiektywów samozwańczych paparazzo. A ogrom i różnorodność wszystkiego oszałamiają. Od egzotycznych owoców z Ameryki Południowej po lokalne ryby i owoce morza w milionie gatunków nieznanych nam - mieszkańcom zimnej, środkowej części Europy. Bazar zaskakuje, oszołamia, budzi podziw i niekiedy odrazę (przyzwyczajonym do filetowanego, gotowego do obróbki mięsa może wydać się szokująca możliwość nabycia jagnięcej głowy ze wszystkimi atrybutami albo prosięcia w całości). Na bazarze można nabyć wszystko na każdy posiłek. Tanio i drogo. Tradycyjnie i ekstrawagancko. Każdy znajdzie coś dla siebie. Wychodzić się nie chce...

tradycyjna hiszpańska szynka i kozie sery - można nabyć zapakowane na prezent tak, ze przetrwają każdą podróż

lekki deser? konieczni edojrzałe i słodkie owoce z lodu...

koło takich słodyczy trudno przejść mimochodem

homara? Prosze bardzo - te sie ruszały i miały spięte szczypce żeby nie poszczypały łakomego nabywcy

ryby, krewetki i małże dowolnych gatunków...

na szybki lunch - dania gotowe

szynki w specjalnym imadle - kto wie jak to się nazywa?

orgia bakalii

owoc, o którym piszą wszystkie przewodniki - pitaja - w smaku nic nadzwyczajnego ale będąc na La Boqueteria nie wypada nie spróbować...

czwartek, 03 lipca 2014

 

Pojęcie to zna każdy kto choć na chwilę postawił stopę na hiszpańskiej ziemi - Tapas. Słowo to wyziera zewsząd, na każdej, najmnieszej nawet uliczce znajdzie się knajpka serwująca tradycyjne przekąski do piwa, bądź wina. Wieczorami bary zapełniaja się klientami, którzy przychodzą na randkę, spotkać się z przyjaciółmi albo obejrzeć mecz... A dla turysty bar tapas to znakomita okazja, żeby spróbować większej ilości pyszności - tapas serwowane są w małych porcjach, jako przekaski, na ciepło i na zimno - do wyboru do koloru... A gdy już znajdziemy swoje ulubione smaki często możemy zamówić je jako pełne danie. Moimi faworytami pozostają papryczki padron, tortilla de papatas i świeżutkie sardynki...

                                Grillowane papryki Padron

                           Patatas Bravas - pieczone ziemniaki z ostrym sosem.

                                     małże zwane razor fish...

                                   małże po marynarsku

                                                Sardinas

  Mały po konsumpcji małży zażądał jednak krewetek...

sobota, 28 czerwca 2014

 

Wydawałoby się, że nie ma się nad czym rozwodzić... Ryż, kawałki mięsa, owoce morza lub ryba, troche warzyw i przyprawy. Niby banalne, a jednak chwyta. Może dlatego, że to połączenie idealne? Aromatyczny szafran, specyficzny posmak owoców morza, znany w prawie każdej szerogości geograficznej, przyjazny ryż... Paellę w Hiszpanii można spotkać na każdym kroku. Urządza się nawet konkursy w jej przygotowaniu. Będąc w kraju el Torro nie można jej nie spróbować!

Ponieważ Mały zażądał krwetek zdecydowaliśmy się na Mixtę czyli na danie z różnościami: wszelakimi owocami morza, kawałkami mięsa, warzywami.

piątek, 16 maja 2014

Niby zwykłe bułeczki ale okropnie je lubię. Najbardziej chyba to odrywanie pozrastanych ze sobą ślimaczków - po to by delektować się maślano-cynamonowym aromatem i chrupać cukrową skorupkę. Na deszczowe popołudnie. Takie jak dziś.

składniki:

na ciasto:

3 szklanki mąki,

50g świeżych drożdży,

3 łyżki cukru,

szklanka mleka (u mnie roślinne) lub letniej wody,

porządna łyżka masła,

szczypta soli.

na nadzienie:

5 łyzek brązowego cukiru,

50g masła - roztopionego,

czubata łyzeczka cynamonu.

przygotowanie:

Drożdże rozrobić w mleku/wodzie, dodać cukier i odczekać chwilę aż "ruszą".

Dodać rozpuszczone i przestudzone masło, przesiać mąkę.

Wyrabiać ciasto przez ok 10 min - aż nie bedzie się kleić i zacznie odchodzić od brzegów naczynia. Pozostawić w ciepłym miejscu do podwojenia objętosci 1-1,5h.

Po tym czasie ciasto rozwałkowac formując prostokąt. Posmarować rozpuszczonym masłem i posypać cukrem wymieszanym z cynamonem. Zwijać wzdłuż węższegoz  boków.

Odkrajać plasterki - ślimaczki grubości ok 2,5-3cm.

Układać w formie do pieczenia w sporych odstępach od siebie - sporo urosną. Pozostawić do napuszenia na ok 30 min.

Piec w 180 stopniach do zrumienienia (ok 20-30 min).

Smacznego!

 

środa, 16 kwietnia 2014

Wielkanoc za pasem. Te ostatnie dni przed świętami to u mnie czas spotkań towarzyskich, imprez świątecznych w pracy i dzielenia się smakołykami.

Urocze owieczki-babeczki rozweselają i małych i dużych (może nawet bardziej tych ostatnich). Bardzo polecam. Inspiracja tu:

składniki:

na babeczki:

składniki powinny mieć temperaturę pokojową.

2 szklanki mąki,

2/3 szklanki cukru,

2 jajka,

120g masła,

skórka otarta z cytryny= sok wyciśnięty z jednej połówki,

0,5 szklanki maślanki,

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia,

do dekoracji:

lukier: cukier puder, łyżka soku cytrynowego, łyżeczka białka w proszku,

masa marcepanowa z tego przepisu lub gotowa,

paczka mini marshamllows,

czekoladowe groszki,

przygotowanie:

Miękkie masło utrzeć z cukrem do białości, dodawać po jednym jajku, ucierać dalej. Na koniec ucierania dodać skórkę i sok z cytryny.

Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia.

Do masy jejeczno-maślanej dodawać na przemian po łyżce maślanki i mąki. Mieszać tylko do połączenia składników.

Foremki do muffinek wyłożyć papilotkami. Nakładać ciasto do 3/4 wysokości wgłębienia.

Piec ok 25 min w 180 stopniach.

Wystudzić.

Dekoracja:

Przygotować lukier: połączyć 3 łyżki cukru pudru z białkiem w proszku, dodać łyżkę soku z cytryny. Wymieszać  łyżeczką do uzyskania konsystencji gęstej śmietany.

Pianki przekroić na pół w poprzek.

Z marcepanu ulepić główki, odcisnąć nozdrza, wcisnąć czekoladowe groszki w miejsce oczu.

Smarować babeczki lukrem, przyklejać główki i wełenkę z pianek.

Miłej zabawy!

 

 

 

środa, 19 marca 2014

Jestem konsekwentna. Postanowiłam nie dać się zmylić wczesnymi, grymaśnymi powiewami wiosny... To ze dzień dłuższy, słońce częściej świeci i jakby wiatr cieplejszy nie oznacza ze to już. Najłatwiej dać się wirusom złapać w takim okresie. A ja się nie daję. Póki co. Choć zima już chyba nie wróci (oby), ja wciąż stawiam na ciepłe, rozgrzewające przyprawami potrawy, które nie zakwaszają organizmu i wspierają siły tak potrzebne na klasycznym przednówku... Byle do wiosny!

Tego typu danie przygotowuje się błyskawicznie i ma tę zaletę, że można je zrobić z dostępnych akurat w lodówce warzyw.

składniki (na 1 porcję):

40-50g kaszy gryczanej,

2 łodygi selera naciowego,

1 marchewka,

0,5 cebuli,

łyżka pestek dyni,

łyżka oleju,

natka pietruszki,

szczypta płatków chili,

szczypta rozmarynu,

ząbek czosnku,

sól,

kawałek gorgonzoli lub łyżka tartego parmezanu.

przygotowanie:

kaszę ugotować na sypko w dwukrotnie większej (niż zajmuje kasza) objętości wody.

Na patelni rozgrzać olej i zeszklić cebulę.

Pozostałe warzywa umyć, obrać i pokroić w kostkę.

Pestki dyni uprażyć na suchej patelni.

Do cebuli dodać posiekany czosnek i pozostałe warzywa. Podsmażyć przez chwilę i zmniejszyć ogień. Dusić ok 10 min, aż warzywa zmiękną. W międzyczasie dodać przyprawy i zioła.

Przed podaniem posypać potrawę pestkami, natką pietruszki i dodać ser (niekoniecznie).

Można polać dodatkową porcją oliwy.

Smacznego!!!

 

środa, 05 marca 2014

Wyzwania rosną wraz z moim dzieckiem... Był już tort ze zwierzętami, potem z ulicą, torami i z samochodami... Teraz na tapecie jest serial "Było sobie życie"... Wiec jak tu nie podjąć wyzwania? Efekt mnie samej nie zachwycił, ale Małemu się podobało... A o to przecież chodziło :)

Hemo i Globinka niosą tlen...

 Do przedszkola popełniłam coś bardziej tradycyjnego...

Tagi: urodziny
11:18, jfloryan , tort
Link Komentarze (1) »
sobota, 15 lutego 2014

Karnawał w tym roku wyjątkowo długi... I nie zamierzam go zmarnować. Wiec nim w Tłusty Czwartek przed cukierniami ustawią się kolejki po przymusowe pączki, ja zamierzam najeść się po uszy karnawałowych przysmaków. Faworki to mój numer jeden, serowe oponki są tuż za nimi, ale dziś inna, szybsza wersja przysmaków z ciasta serowego. Błyskawiczne racuszki z serka homo :)

składniki:

200g serka homogenizowanego naturalnego,

2 jajka,

0,5 łyżeczki pasty z prawdziwej wanilii,

1 łyżeczka drożdży instant,

2 łyżki cukru,

0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

1 szklanka mąki pszennej,

tłuszcz do smażenia.

przygotowanie:

Jajka wymieszać z serkiem i wanilią, dodać cukier i mąką wymieszaną z proszkiem i drożdżami.

W płaskim rondlu rozgrzać tłuszcz. Smażyć racuszki nakładając małe porcje łyżką.

Posypać cukrem pudrem lub drobnym cukrem wymieszanym z cynamonem.

Smacznego!

Tagi: karnawał
09:40, jfloryan , deser
Link Komentarze (2) »
środa, 05 lutego 2014

Co podarować łakomczuchowi w miejsce banalnego pudełka czekoladek? Małe, słodkie i urocze marcepanowe kartofelki! Dla fanów marcepanu i posiadaczy poczucia humoru :)

składniki:

200g migdałów bez skórki,

180g cukru pudru,

1 łyżka amaretto,

odrobina przegotowanej wody,

łyżeczka kakao,

0,5 łyżeczki cynamonu,

przygotowanie:

Migdały zmielić na proszek (tak aby nie było wyczuwalnych grudek. Do masy dodać cukier i amaretto. Zagnieść dodając jedynie tyle wody by powstała elastyczna ale nie klejąca masa.

Zawinąć w folię i odłożyć do lodówki na godzinę, by marcepan "odpoczął".

przygotowanie kartofelków:

Kakao i cynamon przesiać na talerzyk.

Z masy marcepanowej formować kartofelki wielkości orzecha włoskiego. Najlepiej nadawać im dość nieregularne kształty i odznaczać "oczka" za pomocą np. końcówki długopisu.

Delikatnie obtaczać w mieszaninie kakao i cynamonu. Nadmiar strzepać.

Kartofelki układać w czystym słoiku lub innym przezroczystym naczyniu z przykryciem.

Przechowywać w lodówce.

Smacznego :)

 

Słodkie Walentynki 2014

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 15
Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Durszlak.pl Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl - moja galeria
my foodgawker gallery
stat4u Top Blogi Odszukaj.com - przepisy kulinarne Lista Blogów Kulinarnych Follow on Bloglovin Foodki - fotografie potraw i zdjęcia kulinarne